Postanowienia Noworoczne.

 Każdy zaczyna styczeń od … postanowień, obietnic. Zakładamy że tym razem uda nam się rzucić, dołożyć, to co spędza nam sen z powiek. Jeśli w zeszłym roku nie udało się pożegnać zbędne kilogramy lub je dołożyć z różnych powodów, to teraz jak najbardziej przez rok nabraliśmy siły, weny, samozaparcia, uporu, zacisnęliśmy zęby i...biegamy do siłowni licząc na cud, że szybko ( bez boleśnie ), osiągniemy mega wyniki najlepiej w miesiąc! rzucamy papierosy, nałogi, staramy się zmienić to co nam przeszkadza najbardziej, pragniemy szybkiej i natychmiastowej zmiany która da nam 100% satysfakcji, pokaże że móc to chcieć bez potu, pracy tej jakże heroicznej, bez wymówek, bez...Przestałam planować, liczyć kalorię, wpadać w obsesję wszelkich zmian, bo życie potrafiło skorygować je w przeciągu minuty, przeorać mnie. Po co więc rzucamy się na głęboką wodę, po co sie katować, znęcać nad ciałem, umysłem? Pragniemy szczęścia dla siebie czy na pokaz, a może liczymy na większą akceptacje społeczną? Dla mnie najażniejsze jest samoocena własna, jeśli akceptuję siebie to większy mam dystans do krytyki innych, moje poczucie daje mi satysfakcje i dobre poczucie bycia sobą i ze sobą. Nie doszukuje się w nich wad, bo mam ich bez liku, nie lubię wgłębiać się i przenikać przez to czego nie mogę zmienić bez naruszenia skalpela. Ale jeśli analizuję siebie dogłębnie, myślę że nie jest aż tak źle, zdrowie jest dla mnie priorytetem, mój organizm potrafi ze mną współpracować, jeśli je słucham i dopuszczam do ingerencji w dobre samopoczucie. Tamten rok pokazał mi wielkiego fucka, dał mi poczucie gdzie moje miejsce i co ja mogę w obliczu choroby z którą przyszło mi żyć. A wierzcie mi że moja choroba sprawia że każdego dnia przechodzę turniej moich wytrzymałości. Leki, diagnoza która nie potwierdziła jednak Crohna ( jak miło ), za to wszystko wskazuje na WZJG - i ENDOMETRIOZE która skutecznie przyczyniła sie do niedokrwistości jelita grubego w odcinku esicy. Brzmi tajemniczo, rozwiązana zagadka stała się odkrywaniem siebie na nowo. Doświadczam każdego dnia różnych przyczyn bólu, całkiem nie związanych z jelitem, objawy są różnorakie a leczenie długotrwałe i mało zaskakujące w wynikach. Tutaj muszę czerpać garściami to co daje mi pozytywne myślenie, a są dni kiedy mnie przytłacza sama myśl że muszę wstać z łóżka i przybrać tę wymiarową cudowną minę optymistycznej matki, żony i pracownika. Pozwalam życiu toczyć się swoim rytmem, nie narzekać, zakasać rękawy i brać z życia co najlepsze. Docenić siebie i to wszystko co posiadam wokół siebie, rodzinę, przyjaciół, znajomych. A także wspomagam sie ciszą, muzyką i książkami. Mimo wszystko życie jest piękne.



Komentarze

Popularne posty